Na rowerze i pod żaglami - Jezioro Żywieckie - 2019

Bystry

29-30.06.2019 r.

 

"Na rowerze i pod żaglami" Jezioro Żywieckie – część II

 

Podobnie, jak w roku ubiegłym, również tegoroczna edycja rajdu "Na rowerze i pod żaglami" miała swoją bazę na terenie Żeglarskiego Ośrodka Szkoleniowo-Wypoczynkowego "Perkoz" w Zarzeczu koło Żywca. Baza już nam znana, i myślę, że sympatyczna. Odpowiednia na krótki, dwudniowy wypad. Część z uczestników przyjechała już w piątkowe popołudnie. Byli to: "Ośka" i "Bystry", "Rozstrzapek" i "Bercik", nasza koleżanka Aleksandra z Albrechcic w RC oraz Józek wraz ze swoją gitarą.

Ciepły wieczór zachęcał do pobytu na świeżym powietrzu. Dziewczyny przygotowały coś do jedzenia, Kazik i Józek stroili instrumenty, a ja zająłem się przygotowaniem i rozpaleniem ogniska. W związku z tym, że na terenie Ośrodka przebywało dosyć dużo osób, które posiadają tutaj swoje przyczepy mieszkalne, to frekwencja przy ognisku oraz liczba spiewających była dosyć duża. Śpiewy zakończyły się około północy - w sobotę czekała na nas poważna wyprawa.

W sobotni poranek Wisia "Ośka" przedstawiła plan wycieczki oraz jej trasę. Pierwszy etap prowadził przez Tresną, Czernichów i Międzybrodzie Bialskie do Porąbki, gdzie obejrzeliśmy tamę na Sole oraz bunkier z okresu II wojny światowej. Następny etap wyprawy prowadził przez Międzybrodzie Bialskie i Międzybrodzie Żywieckie na Górę Żar. Wyjechała nas piątka, gdyż Marysia zrezygnowała z jazdy na górę, i powróciła do bazy. Jak się później okazało, to tylko Wisia i ja wyjechaliśmy na rowerach, a pozostała trójka skorzystała z przejazdu wagonikiem kolejki linowej. Ale i tak wszyscy spotkaliśmy się na górze. Było tam dosyć tłoczno, gdyż odbywało się zakończenie jakiejś imprezy marszowej lub biegowej. Na górze są plansze przedstawiające położenie oraz przekrój zbiornika i elektrowni. W drodze powrotnej, która była o wiele przyjemniejsza - szczególnie na odcinku Góra Żar - Międzybrodzie, gdzie trzeba było używać tylko hamulca, można było podziwiać przepiękne widoki roztaczające się ze zboczy Żaru. Na dole, w Międzybrodziu Żywieckim, znaleźli się w naszej grupce amatorzy kąpieli w Sole. Później pojechaliśmy na obiadek i już bez pośpiechu do Zarzecza. Razem ok.45 km.

Na bazę dojechali Danka i Wiesiek Tabakowie. W sobotę ognisko rozpalili mieszkańcy Ośrodka, a my się do nich przyłączyliśmy. Józek rozpoczął swój występ gitarowy, a Kazik mu wtórował na keybordzie i organkach, próbując czasami grać jakieś kawałki solo. Na ognisko przyjechali jeszcze Kasia i Roman, i posiedzieli z nami dosyć długo. Spoglądalimy troszeczkę niecierpliwie na zegarki, gdyż swój przyjazd zapowiedziała Tamara z synami, i mieli pierwotnie być ok.0.30. Jak się później okazało, po drodze mieli trochę perypetii, i ich przyjazd miał miejsce ok.4.40 rano. Rozlokowali się w naszym domku i poszli sie trochę zdrzemnąć.

Ponieważ na niedzielę było zaplanowane pływanie łódką po jeziorze, koło 10.00 przypłynęli żaglówką zaprzyjaźnieni z Wisią żeglarze. Orion cumuje na przystani KZ Halny niedalego "Perkoza". Jest to łódź pięcioosobowa, kabinowa.

Pogoda była prawdziwie żeglarska - wiatr 3-4 stopni, lekkie zachmurzenie. Czasami tak mocno powiewało, że kilka łódek z najbliższej okolicy zerwało się z cum i zaczęły same pływać. Były dwa rejsy, i wszyscy uczestnicy wrócili z nich zadowoleni (chyba?????). Następnie, już po południu zaczęliśmy powoli szykować się do wyjazdu. Pakowanie, sprzątanie po sobie, jakaś pożegnalna kawa, i do domu.

Za rok chyba znów się tutaj wybierzemy??????!!!!!!

 

[GALERIA ZDJĘĆ - "Bystry"]

 

"Bystry"