27.06.2009
W piękny (jeszcze nie padało) sobotni poranek w Jabłonkowie spotkali się amatorzy dwóch kółek, aby udać się na Gańczorkę, do jednego ze źródeł Olzy. Po dopełnieniu formalności (opłata wpisowego, odebrania widokówki i kartki na kiełbasę) nastąpiła cześć oficjalna. Władek Kristen z PTTS przywitał wszystkich obecnych, przedstawił trasę, pomodlił się do niebios o dłuższą przerwę w opadach (zdążyło już porządnie popadać) i wsiedliśmy na rowery. Eskortowała nas Straż Miejska i Policja. Ułatwiło to bardzo przejazd całego 57-osobowego peletonu aż do Bukowca, gdzie przekroczyliśmy granicę państwa. Jadąc cały czas wzdłuż Olzy dotarliśmy do Istebnej a następnie do Istebnej Zaolzia.
Większość uczestników udała się do źródełka na Gańczorce a część: Ośka, Śmig i Bystry zajęli się przygotowaniami do dalszej części imprezy. Po przybyciu raczej błotnistej drogi do podnóża Gańczorki i wdrapaniu się na jej stok, nastąpiła krótka prelekcja przy źródełku oraz odśpiewanie okolicznościowych piosenek. Następnie uczestnicy rajdu pospieszyli do miejsca uciech dla ciała i ducha. Dla ciała była gorąca herbata i pieczona kiełbaska, zaś dla ducha - możliwość udziału w quizie turystycznym "Co wiesz o rzece Olzie" oraz słuchanie góralskiej kapeli.
Kto był uważny na starcie w Jabłonkowie oraz słuchał prelekcji na Gańczorce - ten nie miał kłopotów z udzieleniem prawidłowych odpowiedzi. Wyróżniliśmy 10 najlepszych osób:
- Gerhard Budniak
- Robert Ruttkau
- Józef Stirba
- Petra Sikorova
- Stirba Jacek
- Krucina Stanisław
- Rene Sikora
- Górecki Józef
- Dana Sikorova
- Edward Monczka.
Oprócz konkursu były do wręczenia jeszcze puchary: trzy ufundowane przez PTTS oraz niespodziankę - puchar Wójta Gminy Istebna przeznaczony dla seniora rajdu. Puchary otrzymali:
- Kufa Jan - puchar Wójta Gminy Istebna - dla najstarszego uczestnika
- Kostka Stanisław - puchar PTTS - dla najstarszego uczestnika
- Stirba Piotr - puchar PTTS - dla najstarszego uczestnika
- TKK "Ondraszek" - puchar PTTS - dla najliczniejszej drużyny (14).
Puchar od Pani Wójt wręczał przedstawiciel Urzędu Gminy, a my odwdzięczyliśmy się i czapeczką naszego Rajdu Rodzinnego oraz monografią klubu. Następnie, po oficjalnym zakończeniu rajdu, udaliśmy się indywidualnie różnymi drogami do domów. Nasza niewielka (7-osobowa) gromadka Ondraszków ruszyła przez Stecówkę, dolinę Czarnej Wisełki, Wisłę, Ustroń, Kozakowice, Goleszów, Dzięgielów lub Bażanowice (już w dwóch grupach) do Cieszyna. Niestety niespodzianki nie było: Zlało nas!