Bieszczadzka Pętla

Roztrzapek

1 - 14.08.2005

Pasma górskie Biesczadów zajmują południowo-wschodni kraniec Polski na pograniczu z Ukrainą i Słowacją. Główną rzeką polskich Bieszczadów jest San.

Wyjechaliśmy w czwórkę - Piotr Holisz - Śmig (organizator i kierownik wyprawy), Maria Biłko-Holisz - Roztrzapek, Władysław Kawecki i Arkadiusz Duda. Samochód Opel Kadet musiał pomieścić na dachu cztery rowery a w środku cztery osoby i cały bagaż tzn. duży namiot, kuchenkę, śpiwory, materace i bagaże.

31.07. dojechaliśmy do Cisnej na pole namiotowe Tramp. Miejscowość letniskowa i osada leśna nad Solinką u podnóża Łopiennika. Mieszkaliśmy tam do 04.08. włącznie. Przejechaliśmy 120km na rowerze. Nasze trasy były stosunkowo krótkie, ale wyczerpujące. Zwiedziliśmy Majdan, Liszną, Roztoki Górne, Solinkę, Żubracze, Wole Michową, przełęcz Żebrak (ciężka przeprawa drogą usypaną przez drobny żwir), Baligród (Arek przedziurawił buty i zmuszony został do kupienia nowego obuwia), Jabłonkę, Przysłup, Kalnicę, Jaworzec, Sine Wiry - rezerwat krajobrazowy, Buk i Dołżycę.

05-06.08. - Wetlina - miejscowość letniskowa leżąca u podnóża Połoniny Wetlińskiej. Zakwaterowaliśmy się u pani Urszuli Wojdy pochodzącej z Cieszyna, która posiada "Ranczo Kozie". Namiot rozbiliśmy między dwoma kopkami siana. Niestety pogoda nam nie sprzyjała, padał deszcz, obniżyła się temperatura powietrza. Po mino to na rowerze zwiedziliśmy Ustrzyki Górne, Berezkę, przełęcz nad Berehami.

7.8.- Czarna Górna. Zdecydowaliśmy sie na nocleg w schronisku młodzieżowym. Przebywaliśmy tam do 09.08. Zwiedziliśmy na rowerze wspaniałe cerkwie drewniane w Michniowcu, Bystrem, Czarnej Górnej (zachowany ikonostas), Lutowiskach, Polanie - 95 km. Czarna, miejscowość wczasowo-uzdrowiskowa przy dużej obwodnicy bieszczadzkiej. Po 1945 roku miejscowość ta znalazła się w granicach ZSRR. Kilkanaście rodzin, które nie chciały przyjąć obywatelstwa sowieckiego, odesłano do Polski. Po zmianie granicy jesienią 1951 r. rodziny te powróciły do swoich domów. Resztę opustoszałej miejscowości zajęli przesiedleńcy z Sokalszczyzny.

Polańczyk - pole namiotowe 10.08. - 14.08. Nareszcie sie ociepliło, słońce wyszło spoza chmur. Deszcz jednak nie zapomniał o nas i musiał codziennie trochę popadać. Zwiedziliśmy Polańczyk Uzdrowisko, Wołkowyję, Bereźnicę Wyżną, Wolę Matiaszową, Myczkowce - zaporę, Solinę i zaporę na Solinie. Niestety rozchorował się Władek i nie mógł uczestniczyć we wszystkich wyjazdach rowerowych. Ogółem przejechaliśmy 345km. Powrócimy tu jeszcze do tej krainy dzikiej, pełnej pięknej flory i fauny.